Dlaczego nigdy nie użyję ultradźwiękowych odstraszaczy i odstraszaczy psów

PetAnimalsBlog Debata

Od dawna ludzie próbują znaleźć komercyjne zastosowanie emiterów ultradźwiękowych. I, aby być uczciwym, istnieje kilka dobrych zastosowań dla tej technologii, takich jak znajdowanie nieszczelności, wyszukiwanie zakresów i obrazowanie (takie jak ukochany ultrasonograf dziecięcy). Ale żadna z aplikacji do odstraszania zwierząt naprawdę nie została usunięta. Ale oto dlaczego nigdy nie użyję ultradźwiękowych odstraszaczy i środków odstraszających:

Na początek chodziło o użycie ultradźwięków, aby odstraszyć zwierzęta od roślin uprawnych lub zwierząt gospodarskich. Ale jelenie i wilki po prostu nie wydawały się tym przejmować. Wtedy pomysł polegał na użyciu ultradźwięków, aby uzyskać nietoperze i gołębie z krokwi. Problem polega na tym, że gołębie nawet nie słyszą ultradźwięków, a nietoperze, choć zdezorientowane przez chwilę, szybko nauczyły się go ignorować. W przeciwieństwie do pestycydów chemicznych, producenci emiterów ultradźwiękowych nie muszą udowadniać, że ich produkty działają, więc po prostu szczęśliwie sprzedają wszystko, co według nich ktoś mógłby kupić.

Obroża dla psów miała na celu odparcie pcheł, które naukowcy odkryli absolutnie zerowa skuteczność. A mała wtyczka urządzeń ultradźwiękowych miała odpychać robactwo, takie jak myszy i szczury, będąc jednocześnie bezpiecznym dla kotów i psów. Różne badania wykazały, że podczas gdy istoty takie jak myszy i karaluchy słyszą ten hałas, wkrótce też uczą się go ignorować. A te urządzenia mają tendencję do działania w zakresie częstotliwości, który jest tak samo słyszalny dla psów, jak dla myszy. Wymaga to mniejszego mechanizmu, który jest droższy, aby uderzyć w rodzaje dźwięków, które słyszy mysz, a pies nie (60-80 kHz) i żadne z urządzeń, na które patrzyłem, nie działało w tym zakresie.

Krótko następnie, w zasadzie, ten sam produkt jest sprzedawany psom "odpychającym", aby powstrzymać szczekanie psów lub trenować swojego psa (który nie wydaje się logicznie zgodny - trenujesz psa z dźwiękiem, którego nienawidzi).

Z pewnością nie polecam używania ultradźwiękowych repellerów i środków odstraszających. Oto moje powody:

1. Nie wiesz, jaki dźwięk wydaje ultradźwiękowy odstraszacz psów

Żaden z odstraszaczy psów, które wypróbowałem, nie wymienia częstotliwości ani decybeli emitowanego dźwięku. Wysłałem e-maila do niektórych producentów z prośbą o podanie tych informacji i nie otrzymałem odpowiedzi. Jeśli chodzi o trening, to na pewno nie będę wskazywał urządzenia u mojego psa, gdy nie wiem nawet, jaki dźwięk robi.

Ponieważ ultradźwięki rozpraszają się dość szybko na krótkich dystansach i są łatwo blokowane przez przeszkody , trudno też wiedzieć, jak dużo tego dźwięku dociera do docelowego zwierzęcia (chyba, że ​​chcesz poczekać, aż atakujący pies podejmie walkę w twojej firmie przed naciśnięciem przycisku).

A ponieważ większość ludzi nie słyszy dźwięk, nie będziesz nawet wiedzieć, czy urządzenie wciąż działa, czy też bateria się rozładowała.

2. Dla psa dźwięki ultradźwiękowe to tylko ... dźwięki

To, co nazywamy ultradźwiękami, psy nazywają dźwiękiem. Istnieje szeroki zakres od 20 kiloherców do 60 kiloherców, których większość ludzi nie słyszy i większość psów potrafi. A te psy cały czas słyszą ultradźwięki i nie ma w tym nic wrodzonego awersji. Więc jeśli używasz tego urządzenia przeciwko ładującemu agresywnemu psu, jesteś zależny od mocy sygnału dźwiękowego. Powodzenia w tym.

Zastanówcie się, czy psy nienawidzą odgłosu działającego kranu, czy osoby wytwarzającej pocałunki lub jakiejkolwiek liczby emiterów ultradźwiękowych? Jeśli tak, to dlaczego pasterze używają ultradźwiękowych gwizdków?

Psy są prawie jak ludzie. Jeśli usłyszysz brzęczyk, możesz przestać i zastanawiać się, skąd się wziął, co go spowodowało i czy jest to coś, o co powinieneś się martwić, zwłaszcza gdy go usłyszysz po raz pierwszy. Dźwięk z urządzenia zaczyna się jako nowy dźwięk i zaczyna oznaczać wszystko, z czym się kojarzy. Recenzje na Amazon pokazują, że niektóre psy nie reagują w ogóle, niektóre reagują, ale potem przyzwyczajają się, a niektóre naprawdę nie lubią dźwięku i obawiają się go. (Podejrzewam, że efekty są najintensywniejsze u psów o nerwowym temperamencie, a nie u tych, które chcą umieścić listonosza w menu.) Jednak komunikat "zabierz do domu" jest taki, że wyniki dla wszystkich urządzeń są bardzo zmienne i dlatego nie mogą być zależy od - szczególnie w niebezpiecznych sytuacjach.

3. Masz lepsze możliwości niż ultradźwiękowe odstraszacze psów:

Jeśli zamierzasz używać dźwięku jako przerwy, aby spróbować interweniować z nadmiernym szczekaniem, możesz równie dobrze użyć dźwięku, który zarówno ty, jak i pies możecie usłyszeć. A jeśli mamy do czynienia z agresywnym psem, zdecydowanie słowne polecenie jest bardziej skuteczne. A jako bonus twój głos jest czymś, co zawsze masz przy sobie i nie musisz szukać w portfelu!

Dostaję, dlaczego ludzie chcą prostych rozwiązań problemów, takich jak psy, które ścigają ich, gdy biegają lub psy, które szczekają cały czas. Prawdziwe rozwiązania wynikają jednak z właściwego zrozumienia problemu, a nie bezpodstawnej wiary, że ultradźwięki wywołają strach w sercu każdego psa. Faktyczne zamieszanie psa przy dziwnym odgłosie może zadziałać dobrze jako interwencja, ale może nie. Ale ja na przykład nie zamierzam wkładać pieniędzy do kieszeni ultraczystych sprzedawców węży na tak marną bazę.

A co z tobą? Czy myślisz, że ultradźwiękowe odstraszacze lub odstraszacze są złe? A może miałeś z nimi sukces? Daj nam znać w komentarzach!

O autorze: Emily Kane jest urodzoną w Nowej Zelandii behawiorką zwierzęcą typu radykalnego behawiorysty typu throw-back, aczkolwiek z holistyczno-yupryczno-feministyczno-obłędnym akcentem. Spędziła wiele lat jako badaczka behawioru zwierząt i teraz jest bardziej badaczem przesuwającym się w głąb papieru. Jej wczesna edukacja związana z psem pochodziła od Jess, Chart afgański i Border Collie Bandit oraz Tam. Obecnie kontynuowane są przez jej własne psy i dalszą rodzinę psów oraz niektóre koty (i jej trzy ślimaki wodne Gala, Babcia i Pippin - uważają się za psy).