Zajmuje wioskę, by uratować Greyhounda; Na szczęście większość zorganizowanych ratowników w kraju ma swoje plecy

PetAnimalsBlog Exclusive

Chciałbym, żeby ktoś powiedział mi, żebym wepchnął do torebki paczkę chusteczek w zeszłą niedzielę, gdy wyszłam na spotkanie z Lori Community Manager Lori Malm w domu w East Bay. Wydawałoby się, że trzy lata redagowania najbardziej wstrząsających, skoncentrowanych na psach opowieści w Internecie sprawią, że jeden z nich będzie trochę zblazowany, ale tak naprawdę nie działa w ten sposób.

W dniu mamy, mieliśmy randkę z 26 chartami którzy przejechali wyczerpującą podróż z torów wyścigowych na Florydzie do Kalifornii przez Colorado, gdzie wysoce zorganizowana sieć wolontariuszy pomogłaby im znaleźć na zawsze swoje domy. Niektórzy po raz pierwszy spotkaliby swoje przybrane ludzkie matki. Krótko mówiąc: nasze kanały łzowe nigdy nie dowiedziałyby się, co ich uderzyło.

O 10:30 dotarliśmy do domu Stuarta i Barbary Homer na spokojnej ulicy Walnut Creek. Z podjazdu nigdy nie wiadomo, że ten podmiejski spread był domem dla grupy GSGA (Golden State Greyhound Adoption) i, ​​co bardziej imponujące, trampoliny, z której ponad tysiąc ratunkowych chartów dostałoby drugą szansę na życie.

Homerowie walczą o szarości od czasu, gdy Barbara natknęła się na artykuł People Magazine w 1991 r. - w nim weterynarz z Iowa omówił odrazę, którą odczuwał, gdy poproszono go o eutanazję psów z lokalnego toru wyścigowego, Dłuższych pieniędzy i jak zdecydował się zacząć je oszczędzać. "Artykuł właśnie złamał mi serce" - powiedziała Barbara. "Nigdy nie widziałem chartów, byłem tylko w czarnych psach [głównie Dobermanów w tym czasie] ... i powiedziałem, jak można wziąć doskonale zdrowego psa i zniszczyć go?"

Przyjdź 2002, Homers popełnił w każdą sobotę noc do zbierania psów przylatujących z torów i ratunkowych poza stanem. Wspierali i umieszczali psy poza domem. A potem stało się coś wspaniałego: ich przyczyna stała się wirusowa. Dziesięć lat później mają małą armię ochotników (około 75, jak mówi Stuart), a zamiast zbierać od jednego do czterech psów z lotniska w San Francisco co weekend, dostają je w dziesiątkach co dwa miesiące dzięki uprzejmości Heather Weir, weterynarz w Kolorado, który poświęcił się chowom i ich położeniu.

Zanim charty przybyły w niedzielny poranek, Homerowie byli zajęci kropkowaniem każdego "i" i przekraczaniem każdego "t". Stuart przez całą noc ustawiał obszar, w którym nowoprzybyli zamieszkaliby przez cały dzień, a kiedy zgromadzili się wolontariusze, on i Barbara przeszli przez swój plan działania. Każdy wolontariusz zabierałby jednego psa z ciężarówki, podnosił je i szybko przechodził do zamkniętego miejsca przy domu, gdzie psy mogły się ulżyć po długiej podróży.

Wolontariusze kierowali bramami po obu stronach, więc psy nie miałyby szansy uciec. Wtedy psy zostaną zabrane do odpowiednich skrzyń z tyłu. Skrzynie zostały ułożone w stosy, a ochotnicy musieliby razem pracować, żeby zabrać jakieś charty do górnych kwater.

Kiedy psy zaczęły schodzić z ciężarówki, spojrzałem na Lori i zobaczyłem, że obaj jesteśmy już zapłakani. Te szczenięta przeszły długą drogę od życia na greyhoundach na Florydzie, gdzie mogły nigdy nie zostać nazwane inaczej niż "Hej ty".

Większość psów z tego szczególnego zaciągu wydawała się być w lepszej formie niż charty, które Lori i ja widzieliśmy w przeszłości. Jej matka od czasu do czasu pielęgnuje szarości i często zdarza się, że brakuje futra w okolicach bioder psów i ich twarzy z powodu kagańców wyścigowych.

"Zwykle mają one niedowagę z odleżynami. Psy z Florydy niemal wszystkie pasożyty są znane człowiekowi ", powiedział doktor Weir.

Dr Weir z Kolorado jest współczesnym świętym. W szkole weterynarza poznała swojego pierwszego charta, a kilka lat po ukończeniu studiów zaczęła przyjmować psy z czterech lokalnych ścieżek do swojego domu, spluwając i sterylizując je oraz pracując z grupami ratowniczymi, aby znaleźć im domy.

Przewiń do 2012 roku, a Heather umieszcza około 300 psów rocznie. Kolorado nie zezwala już na wyścigi chartów, więc dostaje psy z poza stanu - głównie z Florydy, gdzie grupy ratownicze zabierają psy z torów i wysyłają je do nich za pośrednictwem komercyjnych ciężarówek. Siedem państw nadal prowadzi wyścigi chartów: Floryda, Wirginia Zachodnia, Arkansas, Teksas, Arizona, Iowa i Alabama.

Najczęściej spotykanym problemem medycznym są złamane stawy skokowe (tylne nogi). "Zwykle na tym utworze umieszcza się gips lub bandaż, i zazwyczaj bardzo dobrze się zagoją, ale wiele razy nie leczy się tak dobrze i znalezienie domu [ogara] staje się trudnym zadaniem. Czasami dostajemy psy od sześciu do ośmiu miesięcy po wydarzeniu, a wtedy trudno je naprawić ", mówi.

" Kiedy zaczynałem, miałem je w domu ", mówi dr Weir, który ma teraz Jest to miejsce, w którym lepiej będzie mogła przebywać z psami, kiedy przyjdą. Spanie i nijakowanie jednego psa trwa około dwóch godzin, a ona do końca.

Kiedy nie leczy psów, wciąga je jej zwiastun do Kalifornii lub Waszyngtonu, gdzie grupy takie jak GSGA wspierają je i umieszczają. Odbywa te podróże co cztery do sześciu tygodni, naprzemiennie między dwoma stanami. Krótko po tym, jak upuściła psy, odwraca się i wraca do domu. "Mam 40 psów na mnie czekających", mówi nam. Pasterze weterynaryjni podchodzą do niej z psem podczas jej 24-godzinnych podróży.

Po tym, jak psy zostają osadzone w ich skrzyniach w rezydencji Homerów, GSGA poddaje każdego psa testom. Aby upewnić się, że psy najlepiej pasują do nowego domu lub na stałe, muszą spotkać małego psa i kota, aby sprawdzić, czy można im zaufać. Diego, miks Pug, który jest własnością wolontariuszy Eda i Deb Souza (który, nawiasem mówiąc, spotkał się z ratunkiem charta!), Mieszka z małą paczką szarości i jest wyznaczonym testerem dla małych psów. Tygrys, jeden z kotów Homerów, zręcznie testuje każdego psa, aby upewnić się, że jest bezpieczny dla kota.

Nie mogliśmy uwierzyć w to, co widzieliśmy, kiedy dotarło do Tygrysa. Ten kot ma garstkę greyhoundów i wydaje się, że sam jest chartem. Podchodzi do każdego z (humanitarnie) kagańców, ociera się o nie i mruczy. Kilka psów musiało zostać usuniętych, kiedy próbowały rzucić się na kociaka, ale większość z nich była po prostu ciekawa lub bardziej zainteresowana psimi łóżeczkami w salonie Homera.

O godz. linia formularzy przyjmujących przez pulę Homerów. Nikt nie widział psa, którego zgodził się przyjąć przed tą chwilą, a Lori i ja siadamy na składanych krzesłach i patrzymy, jak GSGA dopasowuje psa do rodziny.

Jedna kobieta jest bliska łez, kiedy przynoszą jej pięknego charta pręgowanego . "Potajemnie chciałem pręgowanego" - mówi z ekstatyczną miną. Jej synowie zaczynają głaskać psa, a jeden komentuje, że pies "nie jest w nas". Wolontariusz szybko przypomina mu, że będzie bardzo dużo miłości, aby nauczyć charta, że ​​jest zwierzęciem i ma związek z człowiekiem. bycie

Po dokonaniu wstępu i zrobieniu zdjęć rodzinnych, psy wracają do swoich klatek, a nowi rodzice zwierząt domowych umieszczają w salonie Homerów na dwugodzinną orientację trzymaną przez Shelley Eriksen.

"Ponieważ tak wiele pracy trafia do tych psów, ponieważ tak wiele osób dotyka tych psów, nie jesteśmy najłatwiejszą grupą, z której można się adoptować - mówi nam Barbara. "Otrzymujesz telefon [od Stuarta], dostajesz wizytę domową, sprawiamy, że czytasz przewodnik właściciela." Ale jeśli zdecydujesz się to zrobić, to jest tego warte - po przyjęciu z GSGA masz sieć wsparcia jak nikt inny na całe życie.

Homerowie starają się, aby nowi właściciele przeskoczyli przez obręcze, by udowodnić, że są godnymi psów, ale nie jest to niezawodny system. Czasami psy wracają do swojej rezydencji w Walnut Creek i muszą zostać odrodzone. Ale GSGA robi wszystko, co możliwe, aby być dokładnym.

"Te psy to zwierzęta gospodarskie; wszyscy są wytatuowani. Dopóki tu nie przyjdą, nie są zwierzątkiem, nie psem. Musisz wziąć to i pracować z tym, aby twój pies był twój ", mówi Stuart. "Te psy zmieniły wiele z tych ludzi. Hej, ci dwaj pobrali się ", dodaje, wskazując na Souzas.

Listę adoptowanych chartów GSGA można znaleźć na ich stronie internetowej. Większość wymienionych psów pochodzi z tego ostatniego zaciągu. Bądźcie uprzedzeni, że jak chipsy ziemniaczane, może być trudno wziąć tylko jednego z tych sympatycznych i sympatycznych facetów. Jedyne, czego chcą, to ich ostatni wyścig w twoim życiu, a po tym wszystkim, co przeżyli, to naprawdę nie jest zbyt wiele do zrobienia.