Ja wyrzucam kupę mojego psa w koszu na śmieci. Dlaczego to cię denerwuje?

PetAnimalsBlog Debate

Jeśli na mojej trasie spacerowej jest kosz na śmieci, możesz założyć się, że rzuciłem w niego starannie zawiązany worek psa. Niezależnie od tego, czy puszka może należeć do miasta, sąsiada czy przypadkowego sklepu, nie ma znaczenia. Żaden kosz na śmieci nie jest ograniczony i nie rozumiem, dlaczego niektórzy ludzie są tak wściekli.

Na świecie są dwa rodzaje ludzi: Ci, którzy uważają, że wrzucanie kupionej psiej kupy do kogoś innego jest całkowicie w porządku może i ci, którzy potrząsają głową z niezadowoleniem z takiego zachowania. Jestem w byłym obozie. Prawdę mówiąc, ośmielam się powiedzieć, że nawet nie rozumiem tego drugiego. To kosz na śmieci, którego jedynym celem jest trzymanie śmieci. Mam trochę śmieci, które są po prostu kupą. Jeden rzut i dwa - kosz na śmieci i śmieci - mogą cieszyć się życiem, przynajmniej do następnego dnia odbioru śmieci.

Moja praktyka polegająca na tym, że mój drugi pies wrzucił do kosza na śmieci innych ludzi powoli rosła. Na początku nie zrobiłbym tego. "To nie w porządku", pomyślałem sobie, "ponieważ to nie jest moja kosza na śmieci." Potem zacząłem robić dziecięce kroki, tylko wrzucając je do kosza na śmieci, który był na krawężniku i nie został odebrany jednak, oznaczający mały kupek kupy mojego kochanka (lub duży - to przecież duży pies) spędził zaledwie kilka godzin na szczycie pełnej puszki, aż przyjechała ciężarówka, aby ją opróżnić. W końcu wziąłem ten skok i szczęśliwie wyrzuciłem swoją zużytą torebkę do pojemnika na śmieci, który odważył się znaleźć na mojej trasie.

Ostatnio słuchałem podcastu Adama Carolli, człowieka, który zwykle wydaje się być po stronie logiki. Adam prowadził dyskusję z jednym ze swoich współgospodarzy na ten temat: "Czy fajnie jest wyrzucić swoją torbę na zakupy do sąsiedniego kosza na śmieci." Ku mojemu szokowi i przerażeniu, Carolla była zdecydowanie w "BEZ SPOSOBU" obóz. Jego rozumowanie wydawało mi się słabe i słabe, a jego współgospodarz nie wykonał zbyt dobrej roboty, by stanąć w obronie swojego pro punktu widzenia. Zauważyłem, że krzyczę na mój telefon, "PRZYJDŹ. MOŻESZ TO ZROBIĆ. POWIEDZ ADAMU CO TO JEST! "

Oto niektóre z punktów, które Carolla i inni poruszają w tej debacie wraz z moją odpowiedzią:

  • " Kupa pachnie. Nie chcę tego w koszu na śmieci. "- To jest kosz na śmieci. Czasami kosza pachnie. Nawet śmietnik bez kupy czasem pachnie. To jeden z powodów, dla których to śmieci.
  • "Dlaczego nie możesz po prostu nosić torby na rufie?" - Bo pachnie. Ha! Żartuję. Rodzaj. Po co przenosić go do kosza w domu, skoro jest tu kosz na śmieci, z którego mogę skorzystać?
  • "To nie jest twój kosz na śmieci" - Technicznie, to też nie jest twoje. To miasto (przynajmniej tutaj, w Los Angeles).
  • "Nie mam psa. Nie chcę psiej kupy w mojej puszce "- skąd w ogóle wiesz? Czy naprawdę interesujesz się swoim kosza na śmieci, że są rzeczy, które się w nim znajdują?
  • "To nie w porządku" - Witaj w życiu. Robi się kupa, a życie jest niesprawiedliwe.

Po mojej stronie tej bitwy są ludzie, którzy sugerują, że lepiej jest wyrzucić kupę do kosza na śmieci, jakikolwiek kosz na śmieci, niż zostawić go na czyimś podwórku. Nie podoba mi się ten argument. To jest pod nami. Oczywiście, zbieramy naszą kupę na twoje podwórko. Nawet gdy nikt nie patrzy. Nawet jeśli istnieje znak zakazujący faktycznego robienia psiego kupy. Tylko dlatego, że śmiem wyrzucić śmieci do kosza, nie znaczy, że jestem potworem.

Przedstawiam więcej postawy "wolnej miłości" w stosunku do moich pojemników na śmieci i przedmiotów w niej zawartych. Jeśli masz coś, co chcesz wrzucić (coś legalnego - bez żadnych przypadkowych części ciała lub czegoś złowrogiego), bądź moim gościem. Mi basurero es su basurero.

Wiem, że jest to pasjonujący temat dla niektórych osób. Po prostu przejdź do strony Nextdoor i przewiń na chwilę. Mogę niemal zagwarantować, że znajdziesz kogoś w szachu, ponieważ jakaś "szalona osoba" odważyła się włożyć do torby swoją psią torbę. Uratuję im trochę tropienia: To pewnie ja.

Ci, którzy walczą z takimi działaniami, pomagają mi. Dlaczego jest tak strasznie? Dlaczego to cię tak denerwuje? Dlaczego masz takie przywiązanie do pojemników na śmieci, że nie będziesz tolerował słodkich lilów, które mi rzucają w zawiązaną torbę psiej kupy? Po prostu nie rozumiem!