Dlaczego nie wierzę w próbę adopcji "Połączone pary"

Komentarz

Od pięciu lat opiekuję się psami i współpracuję z wieloma organizacjami, które ratują i umieszczają bezdomne zwierzęta domowe. Z tego powodu w moim kanale na Facebooku widzę więcej próśb o psy bezdomne, niż przypuszczam, że przeciętna osoba robi to samo. Kiedyś twierdziłem, że to 10 psów dziennie - ale tak naprawdę, teraz widzę więcej jak 30 dziennie. Często więcej.

Te zarzuty są różne, ale wiele widzę, a to naprawdę doprowadza mnie do szału, jest pilną prośbą, by ktoś adoptował "związaną parę". Są to psy, które były razem od kilku miesiące do kilku lat. Czasem są rodzeństwem, czasem tylko "współpasażerami". Zazwyczaj te zarzuty pojawiają się, gdy właściciel umiera, przechodzi do pomocy, lub w inny sposób zostaje zmuszony do sytuacji, w której nie mogą mieć już psów. I tak na Facebooku pojawia się pytanie: "Proszę - czy ktoś nie weźmie tych dwóch razem? Naprawdę muszą pozostać razem. "

Zacznijmy od oczywistości. Prawie nikt nie jest na rynku do przyjęcia dwóch dorosłych psów na raz. Z setkami tysięcy bezdomnych zwierząt, moje doświadczenie jest takie, że wystarczająco trudne jest umieszczenie pojedynczych zwierząt. Tak wielu ludzi jest "w stanie", jak to jest lub jest, z innych powodów, w miejscu, w którym nie można adoptować dwóch psów. Niewielu hardcorowych psów ma miejsce nawet na jeszcze jedno, nie mówiąc już o dwóch. Większość z nich ma już dwa lub trzy lub więcej.

Jeszcze więcej "głównych nurtujących" psów rzadko marzy o przekształceniu ich rodzinnego domu w psa z trzema psami. Po prostu nie działa większość ludzi. Krótko mówiąc: jest to pytanie, które raczej nie spełni się. Często te tak zwane "połączone pary" kończą się w schronie, gdzie dosłownie nie mają nikogo innego.

Możesz zauważyć, że powiedziałem "tak zwany" i może zastanawiasz się dlaczego. Cóż, oto jest: Po wsparciu i umieszczeniu ponad 50 psów, widziałem, że jedną z najwspanialszych rzeczy na temat psów jest ich zdolność do tworzenia nowych więzi i znajdowania szczęścia w każdym wieku. Od szczeniąt do 10-latków, psy, które wychowywaliśmy, łatwo wpasowały się do naszego domu, związały się na pewnym poziomie z moimi psami i zawsze tworzyły ze mną ścisły związek. Więc zgadnij co? Kiedy je umieszczam, tworzą więź ze swoim nowym właścicielem. Każdego razu. Ponieważ są psami. I to właśnie robią psy. Jeśli tego nie zrobią, nie będziemy ich wspierać / adoptować.

Czy psy są przyjaciółmi? A nawet najlepsi przyjaciele? Tak. Oni robią. Czy żałują, gdy tracą najlepszego przyjaciela? Czasem tak, czasem nie. Ale czy przejmują się tym i przystosowują do nowego życia i tworzą nowe więzi? Z mojego doświadczenia? Za każdym razem.

My, ludzie, mamy naprawdę kiepską skłonność do rzutowania naszych własnych lęków i niepewności na nasze psy. W przypadku zakładania, że ​​nie mogą rozpocząć nowego szczęśliwego życia z nowymi ludźmi i / lub nowymi członkami zespołu, myślę, że robimy im wielką krzywdę. Czy byłoby lepiej, czy gorzej, jak myślicie, żeby para psów BFF poszła razem do oddzielnych nowych domów lub schronienia? Za każdym razem wybieram kochający dom.