Sezon na grilla stwarza ryzyko dla psów - i małżeństwa

Zapytaj weterynarza

Ostatnio traktowałem wyjątkowo chorego psa należącego do pary. Zimowa w Kalifornii El Niño cofnęła się w pamięć i przez tydzień w rejonie zatoki Bay była zapomnianym pomysłem. Chmury otworzyły się, słońce było jasne i było gorąco.

Właściciele Beagle zareagowali na zmianę pogody w rozsądny sposób: Mieli grill. Brzmiało to jak romans. Kiełbasy, hamburgery i żeberka przyozdobiły grill. Dobroć wie, jakie typy boków służyły. Nie było wątpliwości, że kufle i wino są swobodnie płynące.

Zanim trójka wylądowała w moim biurze, impreza się skończyła i zaczęło się palcowanie.

"Opuściła drzwi patio otwarty. "

" On był tym, który nalegał na żebra. Zraszają więcej smaru. "

" Poprosiłem cię, abyś przykrył grill, a ja odłożyłam resztki. "

" Gdybyś posprzątał pułapkę smaru ostatniej jesieni, to by się nie wydarzyło. "

kłótnie trwały przez jakiś czas pomimo moich wysiłków, aby poprowadzić rozmowę do problemów psa. Na początku miałem sporo problemów. Byli inni pacjenci czekający na zobaczenie, więc pozwoliłem parze walczyć z tym, kiedy badałem psa.

Była kobietą w średnim wieku. Była nieszczęśliwa. Kąciki jej ust zostały odrzucone w żałosnym grymasie. Była okropnie mdląca - śliniła się ciągle, polizała swoje usta i co kilka minut przełknęła ślinę. Poczuła się bardzo nieswojo, kiedy delikatnie dotknęłam jej brzucha.

Ale te odkrycia były tylko czubkiem góry lodowej. Dziąsła psa, które powinny być różowe, miały zabłocony kolor, zgodny z ciężkim odwodnieniem i zbliżającym się szokiem. Co gorsza, nie podobało mi się, jak oddycha. To było subtelne, ale używała mięśnie brzucha bardziej, niż powinna.

W końcu kłótnia ustała, a ja otrzymałem resztę historii. Po imprezie drzwi do patio zostały otwarte i nikt nie zastąpił pokrywy grilla. Pies zakradł się na zewnątrz i powąchał jej drogę do pułapki na tłuszcz z grilla. Następnie zrobiła to, co większość psów - zwłaszcza Beaglesów - zrobi w takiej sytuacji. Oczyściła pułapkę.

Wszyscy poszli spać czując się dobrze, a może lepiej niż dobrze. Ale o 3 nad ranem pies zachorował. Kiedy spała. Zwymiotowała, a potem zaczęła kaszleć. Nie wróciła do snu - zamiast tego spędziła kolejne dwie godziny wymiotując. Właściciele złożyli razem to, co się stało i zabrali ją do mojego biura. Kłócili się jeszcze trochę w sali egzaminacyjnej, a następnie zgodzili się na moje zalecenia dotyczące leczenia i diagnostyki. Odeszli i to był ostatni raz, kiedy zobaczyłem ich razem.

Testy diagnostyczne potwierdziły moje podejrzenia. Niedyskrecja dietetyczna psa była czymś więcej niż mogła poradzić sobie z trzustką. Trzustka jest narządem, który pomaga trawić pokarm. Psy, które jedzą ogromne ilości bogatej żywności (i tłuszcz z pewnością pasuje do rachunku) mogą cierpieć na zapalenie trzustki. Może to prowadzić do przewlekłych wymiotów. Pies miał zapalenie trzustki.

Co gorsza, pies miał poważne kłopoty, gdy wymiotowała we śnie. Wzięła wdech lub odessała niektóre z wymiotów. To doprowadziło do zapalenia płuc.

Leczenie obejmowało płyny dożylne, suplementację tlenem, leki przeciw nudnościom, środki chroniące przed żołądkiem i jelitami, środki przeciwbólowe i agresywną antybiotykoterapię na zapalenie płuc. Pies otrzymał nebulizację (terapia z parą wodną) i połączenie (delikatne poruszanie klatką piersiową) w celu przerwania wydzielania oddechowego w regularnych odstępach czasu. Przez następne 48 godzin znacznie się poprawiła.

Mówiąc o regularnych odstępach czasu, obaj jej właściciele odwiedzali psa regularnie podczas pobytu w szpitalu. Oboje bardzo wyraźnie kochali swoją dziewczynę. Ale nigdy nie odwiedzili razem. Było oczywiste, że nie są już na rozmowach, ale właściciele nie zadowalali się, aby było to oczywiste. Sprawili, że było to bardziej niż oczywiste. To było więcej niż kłótnia i znalazłem się pośrodku.

Właściciele odwiedzają po kolei. Zasadniczo zadawali sobie te same pytania i padali ofiarą równych poziomów miłości do psa. Potem zacznie się manewrowanie: każdy próbował mnie zwerbować do swojego obozu na zbliżającą się bitwę o romans.

Wybrałem kurs Szwajcarii i pozostałem neutralny. W tym przypadku mógłbym to zrobić z czystym sumieniem. Obaj wydawali się równie winni, co w moim umyśle wcale nie było winne. Wypadki się zdarzają. Błędy występują. Dlaczego ludzie mają instynkt, by obwiniać kogoś za wszystko, co złe w życiu? Czyżby para nigdy nie słyszała stereotypu, który czasami się zdarza?

Pies po dwóch dniach wrócił do domu. Pan wie, jakie bitwy pod opieką stoją przed nami. Mimo że właściciele toczyli ze sobą wojnę, podzielili się miłością do swojego zwierzaka.

Podczas ostatniej wizyty jeden z właścicieli rozmawiał ze mną szczerze.

"To jest ostatnia kropla," powiedział. "Zostawiam ją."

Nic nie mówiłem, ale wiele przeszło mi przez głowę. Moja pierwsza myśl brzmiała: "Koleś, nie jestem twoim terapeutą." Ale wtedy przyszła mi do głowy inna myśl: "To jest najlepsze."